wtorek, 25 listopada 2014

#00 Prolog

       
     Nigdy nie narzekałam na brak czegokolwiek. Moi rodzice byli bogaci i bardzo mnie rozpieszczali. Mieszkałam z nimi do 16 roku życia, do czasu, kiedy TO się stało.
Miałam starszą siostrę, Ann. Ann była dla mnie wszystkim. Pomagała mi, pocieszała w trudnych momentach, jak to rodzeństwo. Kochałam ją.

         Pamiętam ten wieczór bardzo dobrze. Ann wróciła ze szkoły. Nigdy nie sprawiała kłopotów, była przykładem wzorowej uczennicy. Powiedziała rodzicom o imprezie urodzinowej jej kumpla. Zakazali jej, gdy dowiedzieli się, że będzie tam alkohol. Ann próbowała ich przekonywać, ale nie skutkowało. Wpadła w furię i zagroziła im, że skoczy z okna. Pozostawali nieugięci, wiedząc, że "przecież tylko żartuje". Cóż, moja siostra nie rzucała słów na wiatr. Przewieziono ją do szpitala, na próżno. Tak straciłam siostrę, przyjaciółkę i jedyną osobę, która potrafiła mnie zrozumieć.
       Przestałam chodzić do szkoły. Stopniowo pogrążałam się w rozpaczy po utraconej siostrze. Nie potrafiłam wybaczyć rodzicom, którzy nie interesowali się mną. Pewnej nocy zabrałam moje rzeczy i uciekłam. Nie próbowali szukać mnie, dzwonić, chociaż zabrałam komórkę. Po kilku miesiącach zarobiłam na bilet i wyjechałam do Anglii, do Birmingham. To była moja najlepsza decyzja w ciągu kilkunastu lat. Znalazłam jakąś pracę, zarobiłam i wynajęłam mieszkanie. Powodziło mi się wcale dobrze. Miałam dach nad głową, dobrze płatną pracę. Czego chcieć więcej?
__________________________________________________________________
Cześć! C; To mój nowy blog. Będę się starała pisać ciekawie. Piszcie komentarze, to bardzo motywuje!
~ Sheeraneiro

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz